Życie w facebookowej bańce

Czy zamykamy się w bańkach informacyjnych? Czy upartyjnione przekazy medialne wygrywają z mediami tradycyjnymi? Jakiś czas temu serwis Buzzfeed przeanalizował dane dotyczące upartyjnionych portali w USA i mainstreamowych mediów [1]. Ich wyniki pokazały, że portale z silnymi preferencjami partyjnymi, które nie dość, że zawierały więcej niesprawdzonych i nieprawdziwych wiadomości, to jeszcze zamykały swoich odbiorców w bańkach informacyjnych pozbawiając ich dostępu do informacji, które nie pasowały do przekazu partyjnego.

Nie mamy zasięgu ani kadr Buzzfeeda ale postanowiliśmy na mniejszą skalę sprawdzić – jak wygląda to w Polsce. Zbadaliśmy 4 portale pro-PiS, 4 portale anty-PiS i 4 portale mediów z mainstreamu i porównaliśmy zaangażowanie ich fanów. Jeżeli chcecie poznać dokładną metodologię – zapraszamy na dół tekstu, gdzie jest to opisane punkt po punkcie.

Efekt? Scena mediów upartyjnionych* w Polsce wygląda bardzo podobnie do USA (wykres – opis pod spodem tekstu). Fanpage upartyjnione mają przy swoich postach znacznie więcej lajków, szerów i zaangażowania niż mainstreamowe media, które starają się podawać bardziej zniuansowany obraz rzeczywistości. Różnica jest spora. Mediana lajków (w przeliczaniu na 100k fanów portalu) dla portali propisowskich to 352, dla antypisowskich 125 a dla mediów mainstreamowych – 25. Nie liczyliśmy tego, ale na oko jeszcze gorzej wygląda to w wypadku szerowania treści: o ile portale jak sokzburaka.pl czy niewygodne.info.pl mają średnio po kilkaset szerów, Rzeczpospolita, Wprost czy Polityka pod większością wpisów nie mają ani jednego, dlatego w odróżnieniu od Buzzfeeda zdecydowaliśmy się porównywać lajki.

Czym się różnią media partyjne od mainstreamowych? Przeważnie tym jak przedstawiani są polityczni idole i wrogowie. W mediach partyjnych mamy wyraziste zróżnicowanie – ci nasi, krystalicznie czyści, honorowi, dobrzy i uczciwi. Ci inni – chamy, prostaki, oszuści i złodzieje. Dobieranie zdjęć na memach w taki sposób, żeby wyciągnąć pełnię brzydoty danej osoby, koncentrowanie się na najgorszych cechach – to wspólne punkty antypisowskiego “grażynacore” i propisowskiego “humoru”. Przy liczeniu lajków zszokowało mnie ile z treści koncentruje się na wyśmiewaniu cech fizycznych przeciwników. Bazowanie na bardzo niskich instynktach jak widać działa całkiem nieźle.

W tym samym czasie tradycyjny model mediów nie radzi sobie z lajkopolityką. Wszystkie analizowane przez nas pisma wypadły przeciętnie, czy wręcz bardzo słabo. Tylko czy wynika to z tego, że nie wiedzą jak bawić się w media społecznościowe czy może dlatego, że ich treści nie są pociągające dla czytelnika? Twardych danych brak, ale przyjrzeliśmy się treściom obecnym zarówno na anty-pisowskich portalach i fanpage Gazety Wyborczej i GW wypadała w porównaniu całkiem przyzwoicie, co świadczy o tym, że strony mediów są oglądane – po prostu oprócz hitów rezonujących z odbiorcami jest tam sporo treści, które nie budzą emocji.

A szkoda, bo właśnie tam znajdziecie więcej obiektywnych analiz czy tekstów, które pokazują, że rzeczywistość nie jest taka banalna jak pokazują partyjne portale. Zresztą – z naszych obserwacji wynika, że treści przekraczające partyjne podziały są wręcz karane na upartyjnionych portalach – niewielka liczba treści chwalących drugą stronę czy ganiących własną jakie widzieliśmy podczas zbierania danych miała wyniki znacznie poniżej średniej wśród portali upartyjnionych.

Inna widoczna tendencja to zwycięstwo PiSu w internecie. PiSu i partii, które próbują budować swoje poparcie na podobnych zasadach i przy wykorzystaniu podobnego elektoratu (np. RN, Kukiz, w jakimś stopniu Wolność**). Ich portale mają znacznie bardziej zaangażowanych uczestników, treści budzą znacznie więcej emocji. Być może wynika to z tego, że te portale działały już od jakiegoś czasu jako opozycja. Opozycyjne ruchy zawsze mają fory – w końcu walczą z państwową machiną, a przynajmniej są w stanie stworzyć takie wrażenie. Żeby zobaczyć na ile to poprawne, spróbujemy powtórzyć tą analizę za rok i powiązać ją ze zmianami poparcia dla PiS w sondażach w tym czasie – może poradzicie nam w innym doborze portali, bo sami widzimy tu możliwości ulepszenia?

Ale do tej pory: upartyjnione portale są znacznie popularniejsze niż mainstreamowa prasa, co musi prowadzić do tworzenia baniek informacyjnych – również z winy czytelników, którzy, świadomie czy nie, chcą żyć w bańce. Wartościowe i ambitne treści giną niezauważone w zalewie memów o tym jak to polityk X nie umie chodzić a Y jest podobny do małpy. I ten stan rzeczy nie ma prawa się zmienić dopóki nie nabierzemy nawyków – nagradzanie treści, które coś wnoszą i zwiększanie ich zasięgu to w zasadzie jedyna forma umożliwiająca nam zmienić tą zachwianą równowagę. To świadomi czytelnicy, którym zależy na tym, żeby nasze społeczeństwo było oparte na wiedzy eksperckiej i doinformowanych wyborach, ale którzy siedzą cicho mogą zacząć się odzywać. Inaczej rzeczywiście zaleją nas memy o tym jak pani posłanka Y wygląda jak krowa i fałszywe informacje.

#neuropapolska
/n/

Wykres: 600 postów (co najmniej sprzed 24h) z 4 portali pro-pis (50 z każdego), z 4 portali anty pis (50 z każdego) i 4 portali należących do mediów mainstreamowych (50 z każdego). Każdy punkt pokazuje ilość znormalizowanych lajków (patrz metody). Dodatkowo czarną linią zaznaczyliśmy mediany każdego z trzech zbiorów (środkową wartość z całego zbioru). Mediany wynoszą odpowiednio 352, 125 i 25.

Metody: Wzięliśmy pod lupę 12 fanpage na Facebooku – wszystkie lajkowane przez co najmniej 50k osób. 4 fanpagee określiliśmy jako propisowskie (Żelazna Logika, Niebieski Punkt Widzenia, Niewygodne.info.pl, TV Republika), 4 jako antypisowskie (Sokzburaka.pl, Racjonalna Polska, Komitet Obrony Demokracji i Nie lubię PiS-u) i 4 należące do mainstreamowych czasopism (Wprost, Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza i Polityka). Sprawdziliśmy 50 postów kolejnych wrzuconych na każdy z fanpage, które były na nich przez minimum 24h – w wypadku większości stron oznaczało to okres 28.03-02.04.2017 – i policzyliśmy ile lajków przypadało na 100k fanów danego portalu (przykładowo Gazeta Wyborcza ma 477k lajków – więc każdy ich wynik był dzielony przez 4,77). W ten sposób wyeliminowaliśmy efekt różnych wielkości fanpage.

[1] https://www.buzzfeed.com/craigsilverman/partisan-fb-pages-analysis?utm_term=.qpEMG3DQwK#.jmlNLgaBd8

*Upartyjnionych ≠ należących do danej partii, żeby nie było
**Pisaliśmy to rano – nazwa mogła się już w tym czasie zmienić

Jedna myśl nt. „Życie w facebookowej bańce

  1. Pingback: Neuropa: Polacy w internecie wolą upartyjniony przekaz – Postprawda Stop

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *