Świat bez antybiotyków coraz bliżej

Dzisiaj o zagrożeniu przybywającym do nas z innych krajów i szerzącym się na całej planecie. Zagrożeniu, z którym radzimy sobie coraz słabiej, a które powoduje coraz więcej zgonów i generuje ogromne koszty. A przy okazji z zagrożeniem, które biorąc pod uwagę skalę i potencjalne straty – jest przez nas ignorowane. Nie, nie chodzi mi o terroryzm, nie nie chodzi mi nawet o zmiany klimatu. Oporność bakterii na antybiotyki. Moim zdaniem jedno z dwóch największych zagrożeń XXI wieku jest przez nas ignorowane. A biorąc pod uwagę cykl wprowadzania leków na rynek – działania są niezbędne już teraz.

Dostępność antybiotyków jeszcze 20 lat temu była traktowana jako pewnik. Nowe antybiotyki rejestrowano co roku, oporność nie była poważnym problemem i tylko grupa malkontentów narzekała, że stosowanie bez umiaru musi doprowadzić do utraty funkcjonalności. Dzisiaj ci malkontenci to mainstream. Garść faktów: wg raportu brytyjskiego rządu w 2050 na infekcje spowodowane przez oporne bakterie ma umierać rocznie 10 mln ludzi na świecie [1]. To więcej niż obecnie umiera na raka. Koszt oporności na antybiotyki dla światowej gospodarki od 2014 do 2050 jest szacowany na ok. 100 bilionów $[1]. To daje zawrotne 2,7 biliona rocznie – tyle co PKB Wielkiej Brytanii tracone każdego roku.

Przestaliśmy też odkrywać nowe antybiotyki – w 2015 co prawda pojawiły się doniesienia, że znaleziono nową rodzinę – teixobaktyny [2] – ale to pierwsze tego typu odkrycie od 1987… Spójrzcie na wykres ile nowych antybiotyków zarejestrowano w latach 80. a ile teraz. Szczęśliwie w okresie 2013-2017 powinno nastąpić lekkie odwrócenie tego trendu, ale co z tego, skore nowe antybiotyki to tylko nieznaczne modyfikacje starych – bakteriom obejście tego typu różnic zajmuje kilka miesięcy/lat.

Przykład? Znany z mediów MRSA (Gronkowiec oporny na metycylinę) – jeszcze w 1980 był praktycznie nieznany. W latach 90. stanowił już 25% zakażeń szpitalnych, ale jeszcze nie był znany jako przyczyna zakażeń poza szpitalem. w połowie pierwszej dekady XXI wieku – już 70% zakażeń gronkowcem w szpitalach i 60% poza-szpitalnych dotyczyło MRSA [3]. W ostatnich dniach polskie media obiegły doniesienia o opornym szczepie Klebsielli, który krąży po polskich szpitalach [4].

W zeszłym tygodniu WHO dało listę 12 bakterii dla których kluczowe jest znalezienie antybiotyku [5]. Są wśród nich i patogeny (dwoinka rzeżączki) ale też i bakterie żyjące w naszym ciele – bo to one właśnie zbiorą największe żniwo. Myśląc o oporności na antybiotyki przychodzą nam na myśl osoby chore na szkarlatynę czy inne bakteryjne paskudztwo – ale problemem będą raczej zakażenia po operacjach i innych procedurach medycznych.

Bez antybiotyków nie ma skutecznych operacji, bo część operowanych umrze z powodu zakażeń własną florą bakteryjną, oportunistycznie powodującą infekcje. Wyobraźcie sobie świat gdzie zamiast cesarki na życzenie – cesarskie cięcie jest rzutem monetą i matka ma 50% szans na zabójczą infekcję? Albo gdzie nie działa chemioterapia, bo niszczy układ odpornościowy, co powoduje, że zgony z powodu chorób niwelują efekt pozytywny terapii. To wszystko realne scenariusze, nie jakieś sci-fi. Dlatego warto zwrócić uwagę na ten problem.

Tymczasem – firmy farmaceutyczne wydają rocznie 1,8 mld na badanie antybiotykooporności. 5% budżetu R&D. Dlaczego? Odkrywanie nowych antybiotyków im się po prostu nie opłaca. Bo nowy lek trafiłby od razu na półkę, stosowany tylko i wyłącznie w dramatycznych przypadkach, gdzie nie ma innego wyjścia. A gdzie zysk? Gdzie zwrot kosztów? Firmy farmaceutyczne same zresztą przyznały, że bez pomocy państwa czy organizacji międzynarodowych nie mamy szans na to, żeby zażegnać kryzys. A państwa nie chcą “marnować” pieniędzy podatników na R&D – i tu leży przyczyna dla której oporne bakterie będą zmorą nadchodzących lat.

#neuropaswiat #neuropanauka

/s/

[1] https://amr-review.org/sites/default/files/160525_Final%20paper_with%20cover.pdf

[2] http://www.nature.com/nature/journal/v517/n7535/full/nature14098.html

[3] https://microbewiki.kenyon.edu/index.php/Antibiotic_Resistance_Within_Staphylococcus_Aureus

[4] http://www.medonet.pl/zdrowie,superbakterie-w-polskich-szpitalach,artykul,1722892.html

[5] http://www.who.int/mediacentre/news/releases/2017/bacteria-antibiotics-needed/en/

 

Jedna myśl nt. „Świat bez antybiotyków coraz bliżej

  1. Zbigniew von Biberstein

    Tak, zrzucajmy się na wielkie firmy. Jeść z własnego ogródka, robić kiszonki i można żyć! :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *