Archiwa tagu: kłamstwa

Czy Polska będzie wypłacać odszkodowania za Holokaust dla Żydów?

Prawo nagłówków Betteridge’a mówi, że na każdy nagłówek kończący się znakiem zapytania można odpowiedzieć „nie”.

Od dłuższego czasu powtarzana jest informacja o tym, że Polska będzie wypłacać emerytury Żydom. Jest to chwytliwe hasło, które regularnie wzbudza święte oburzenie wśród antysemitów odpornych na fakty, jednak ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Wszystko zaczęło się od ubiegłorocznej nowelizacji ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, na mocy której państwo przyznaje różnego rodzaju świadczenia wymienionym w ustawie osobom. Wprowadzono wówczas przepis, na mocy którego o świadczenia będą mogli się ubiegać mieszkający za granicą kombatanci i ofiary represji, którzy posiadają obywatelstwo polskie lub posiadali je w czasie podlegania represjom albo prowadzenia działalności kombatanckiej. Do tej pory, aby otrzymywać należne świadczenia, osoby te musiały posiadać konto bankowe w Polsce. Ustawa zniosła ten wymóg, dzięki czemu uproszczono procedury.

Cała histeria zaczęła się w momencie, kiedy izraelska gazeta „Times of Israel” napisała, że zmiany w ustawie pozwolą 50 tys. Izraelczyków ubiegać się o dodatki do emerytur w Polsce. Liczbę tę podał dyrektor organizacji Project HEART Bobby Brown, jednak nie wiadomo na jakiej podstawie ją oszacował. Natomiast wypowiadający się dla artykułu Sebastian Rejak, delegat polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ds. kontaktów z diasporą żydowską nie podał żadnej konkretnej liczby potencjalnych uprawnionych:

Rejak said he couldn’t tell how many people will be able to take advantage of the new regulations, but added that, potentially, “thousands would be eligible. The question is how many of them would be interested. But I don’t see any reason why anyone potentially interested wouldn’t want to apply.”

Po serii artykułów w polskich mediach bazujących na doniesieniach izraelskiej gazety, Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wydał komunikat dementujący nieprawdziwe informacje, w tym liczbę uprawnionych podaną przez Browna:

W opinii Urzędu podawana przez media liczba 50 tys. nowych wniosków, które mogłyby wpłynąć od osób zamieszkałych w Izraelu, jest dalece zawyżona, gdyż jest oparta na przyjęciu nieprawdziwych przesłanek pozwalających na uzyskanie statusu kombatanta lub osoby represjonowanej.

O tym, ile faktycznie osób będzie mogło skorzystać ze zmian po nowelizacji mówił przedstawiciel UDSKiOR w artykule dla Gazety Wyborczej:

– Za granicą żyje ok. 7 tys. kombatantów i ofiar represji – z czego ok. 1000 pobiera już świadczenia, założywszy rachunek bankowy w Polsce lub ustanowiwszy pełnomocnika do odbioru świadczeń. Zatem ułatwienia w transferze świadczeń obejmą maksymalnie 6 tys. osób, choć oczywiście nie wiemy, ile z nich zdecyduje się z tego skorzystać – mówi „Wyborczej” Tomasz Lis, dyrektor biura dyrektora generalnego Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Co ciekawe, ten tekst pojawił się przed publikacją artykułu w „Times of Israel”. Polskie media wolały jednak powtarzać nieprecyzyjne szacunki izraelskiej gazety, zamiast sięgnąć do konkretnych danych z pierwszej ręki.

Warto jeszcze dodać, że wraz z nowelizacją ustawy nie dodano żadnych nowych przepisów wprowadzających nowe grupy beneficjentów lub faworyzujących je pod kątem narodowości. Komu należą się świadczenia wyjaśnia wspomniany wcześniej komunikat UDSKiOR:

Trzeba podkreślić, że przepisy, na mocy których Państwo Polskie wypłaca dodatki do emerytur pewnym kategoriom kombatantów i więźniom niemieckich obozów koncentracyjnych obowiązują już od 1982 r. Po przemianach ustrojowych, w 1991 r. wprowadzono nowe kategorie osób uprawnionych do tych dodatków – są to m. in. ofiary represji komunistycznych, przymusowo deportowani do ZSRR oraz więźniowie Gułagu, osoby więzione w gettach, żołnierze podziemia niepodległościowego. Kilka lat później świadczenia kombatanckie przyznano również tym, którzy ukrywali osoby narodowości żydowskiej w czasie niemieckiej okupacji.

W licznych tekstach bazujących na przekłamaniach i uproszczeniach (a wiele ich trafiło na główną) pisano o tej nowelizacji tak, jakby wprowadzała ona rewolucyjne zmiany uderzające w polską rację stanu, nadwyrężające budżet i niesprawiedliwie wyróżniające Żydów. Tymczasem wypłacanie specjalnych dodatków do emerytur kombatantom i ofiarom represji trwa już ponad 30 lat. I nic się w tej kwestii nie zmieniło, a jedynie uproszczono procedury dla obywateli Polski mieszkających za granicą.

Reasumując: po zmianach w ustawie, liczba beneficjentów świadczeń może się zwiększyć maksymalnie o 6 tys. osób. Nie o 50 tys. w Izraelu, ale 6 tys. na całym świecie! Dodam tylko, że obecnie z różnego rodzaju świadczeń wypłacanych kombatantom i osobom represjonowanym korzysta ponad 550 tys. osób, a roczne wydatki budżetu państwa na ten cel wynoszą 3,5 mld zł.

Autor: John_Finn na rzecz Neuropy.
Licencja: CC-BY-SA.

Czy rząd utrzymuje Gazetę Wyborczą?

tl;dr: Nie.

Według tekstów opublikowanych w „Fakcie” i na stronie TV Republika, Gazeta Wyborcza otrzymała w latach 2008 – 2013 6,88 miliona złotych za publikację reklam i ogłoszeń Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Według artykułu wPolityce, w latach 2008 -2012 Agora otrzymała 51,6% z kwoty 124 milionów złotych (w zaokrągleniu), tj. 64 miliony złotych (w zaokrągleniu) za publikacje reklam i ogłoszeń KPRM i ministerstw.

Z raportów dostępnych na stronie Agory SA (właściciela Gazety Wyborczej), możemy wyczytać ile w danych latach Gazeta Wyborcza wypracowała przychodu z reklam ogółem.

  1. Rok 2008 – 485,8 mln zł
  2. Rok 2009 – 342,8 mln zł
  3. Rok 2010 – 305,9 mln zł
  4. Rok 2011 – 256,1 mln zł
  5. Rok 2012 – 202,9 mln zł
  6. Rok 2013 – 144,2 mln zł

Suma za lata 2008 -2012 = 1.594 mld zł
Suma za lata 2008 – 2013 = 1.738 mld zł

64 miliony to zaledwie 4% przychodów za reklamy Gazety Wyborczej w latach 2008 – 2012.
W jaki sposób tak niewielka kwota (a mowa powyżej jedynie o przychodach z reklam) wpływa na istnienie bądź nieistnienie Gazety Wyborczej?
Linkografia:

Autorstwo SirPsychoSexy na rzecz Neuropy.
Tekst opublikowany na licencji CC-BY-SA (uznanie autorstwa, na tych samych zasadach; swoboda tworzenia tekstów pochodnych i publikowania pod warunkiem podania autorstwa).