UE – Korea – „CETA”, która się opłaciła

Jako wstęp do dyskursu o CETA, który niechybnie czeka polskie społeczeństwo, warto przyjrzeć się umowie o wolnym handlu pomiędzy Koreą Południową a Unią Europejską (była to pierwsza taka umowa pomiędzy UE a krajem azjatyckim). Porozumienie to weszło w życie 1 lipca 2011 roku i zakładało, że w ciągu 5 lat zniknie 98,7% dotychczas istniejących ceł pomiędzy tymi partnerami, z czego ponad 90% ceł dotyczących artykułów przemysłowych i 40% ceł dotyczących żywności zostało zniesionych od razu. 

W konsekwencji Unia Europejska z importera netto (średnio 10-12 mld EUR w latach 2000-2010 roku) stała się eksporterem netto, eksportując towary i usługi do Korei Płd. o wartości 4,1 mld EUR zarówno 2013 jak i w 2014. Od momentu podpisania umowy eksport z UE do Korei Płd. wzrósł o 55% [1], a eksport z Polski do Korei Płd wzrósł o 92% [2]. Eksport produktów UE, które wcześniej obarczone były wysokimi stawkami celnymi i ograniczeniami handlowymi – jak na przykład w przypadku produktów rolnych – dzięki liberalizacji i obniżonym opłatom celnym stał się tańszy, a jego wartość wzrosła w konsekwencji o ponad 70%.

korea4

Istnieją dość ciekawe badania naukowe, dotyczące tego, jak umowa ta wpłynęła na relacje handlowe między Polską a Koreą Południową w porównaniu do relacji między UE a Koreą Płd. [3], [4]. Sprawdzono zmianę relacji wymiany handlowej na 18 miesięcy przed wejściem w życie umowy o wolnym handlu i na 18 miesięcy po nim, badając zmiany relacji w handlu UE-Korea Płd. oraz Polska-Korea Płd. Jakie wnioski?

Dzięki liberalizacji wymiany handlowej przedsiębiorstwa z UE zyskały łatwiejszy dostęp do rynku południowokoreańskiego, zwiększając w porównywanym okresie o ponad 25% eksport i zmniejszając o 2,6% import. W tym samym czasie Polska zwiększyła eksport do Korei Płd o 72% i zmniejszyła import o 0,6%. W obrocie handlowym pomiędzy Koreą Południową a Polską największy udział miały maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy, *co jest dość podobne do obrotów handlowych między Polską a Kanadą* (wyłączające handel skórami norek, dominujący udział ma sprzęt taki jak podwozia lotnicze, sprzęt górniczy, silniki turboodrzutowe oraz do helikopterów).

To, co się rzuca w oko w różnicach pomiędzy relacjami UE-Korea Płd a relacjami Polska-Korea Płd to wyższy udział żywności w polskim eksporcie. Łączny udział chemikaliów i maszyn jest bardzo podobny, jednak patrząc w sposób mniej agregatowy, Polska eksportuje towary mniej przetworzone, charakteryzujące się mniejszą wartością dodaną. Wraz z uchylaniem kolejnych barier celnych w handlu żywnością polskie rolnictwo powinno zwiększać swój eksport do Korei Płd.

We wzroście tym partycypowały również rodzime fabryki – przykładowo choćby słynne manufaktury ceramiki z Bolesławca, gdzie teraz 1/3 przychodów generuje wymiana z Koreą Południową, a zdobyte know-how na tym rynku ma posłużyć ekspansji na rynek japoński.

Wg KE średnio na każdy 1 mld EUR eksportu przypada 14 000 miejsc pracy, co oznacza, że nasz eksport do krajów poza UE tworzy ponad pięćset tysięcy miejsc pracy w Polsce [5]. Wzrost eksportu do Korei związany z umową handlową spowodował zgodnie z tymi szacunkami, utworzenie dodatkowych 5000 miejsc pracy. 

[1] http://europa.eu/rapid/press-release_IP-16-2356_pl.htm

[2] http://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5515/1/17/1/mrsp.pdf

[3] https://journals.umcs.pl/h/article/viewFile/1437/1146

[4] http://www.wneiz.pl/nauka_wneiz/frfu/57-2013/FRFU-57-443.pdf

[5] http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2016/june/tradoc_154721.pdf

[6] http://ec.europa.eu/eurostat/documents/2995521/6989957/6-11092015-AP-EN.pdf/aab29ebe-8dfb-4390-988d-588d1dcc9322

7 myśli nt. „UE – Korea – „CETA”, która się opłaciła

  1. Michał

    Przytoczone dane pokazują, że Korea na umowie straciła. Warto byłoby pokazać jak się zmieniły wartości nominalne obrotów.

    Odpowiedz
    1. Dt

      @Michał: wolny handel nie jest grą o sumie zerowej. Korea Płd. zwiększyła zarówno eksport jak i import. Wzrost eksportu to wzrost rentowności rodzimych przedsiębiorstw, a wzrost importu oznacza wyższą konkurencyjność na rynku, czyli Koreańczyk może kupić towary o tej samej jakości za mniejszą sumę pieniędzy, a zaoszczędzone środki może przeznaczyć na zakup kolejnych dóbr – zwiększa tym samym stan swojego posiadania (dobrobyt) i, jeśli kupi np. usługę od swojego krajana, to tworzy popyt na nowe miejsca pracy.

      Odpowiedz
  2. JW

    Wolny handel jest zawsze korzystny. Żeby uwolnić handel między dwoma krajami jest potrzebna umowa, kóra zawiera tylko jedno zdanie: „Na mocy niniejszej umowy, obywatele wymienionych krajów mogą dokonywać wymiany towarów, dopuszczonych do obrotu w obu krajach, bez ograniczeń ani opłat celnych. ”
    Pozostałe 1500 stron umowy ogranicza wolność tego handlu.

    Odpowiedz
    1. /sier/ Autor wpisu

      To chyba trochę zbyt uproszczona treść jak na skomplikowanie naszego świata. W ten sposób miałbyś możliwość wykorzystywania niewolnictwa, produkty szkodliwe dla konsumenta itp.

      Odpowiedz
      1. Gryzelda

        A czy „dopuszczonych do obrotu w obu krajach” nie oznacza, że mają być dopuszczone i w jednym i w drugim? Czyli jeśli np. niewolnictwo nie jest dopuszczone w Polsce, to odpada.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *