OZE bije węgiel. Ale nie wszędzie.

Według raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej, w 2015 OZE po raz pierwszy odkąd zaczęliśmy wykorzystywać paliwa kopalne wyprzedziło węgiel pod względem tego, ile GW mocy jest zainstalowane na świecie [1]. To kamień milowy – ponad 50% mocy zainstalowanych w zeszłym roku to OZE (głównie wiatr i fotowoltaika). Tak – na te doniesienia trzeba spojrzeć bez wpadania w hurra-optymizm. Bo nadal 70% OZE to energetyka wodna i nadal zainstalowane moce to nie to samo co produkcja energii, bo główne OZE działają tylko przez określony czas – jeżeli popatrzymy na dane produkcji energii węgiel to nadal 40% a OZE zaledwie 23%, ale trend jest czytelny – z każdym rokiem OZE będzie przyrastać. 

wungiel4

Liderami zmiany są Chiny i, w mniejszym stopniu, USA. W Państwie Środka nowa turbina wiatrowa powstaje do dwie godziny. Chiny postawiły też na innowację fotowoltaiki co przyczyniło się do gwałtownych spadków w kosztach tej technologii. W ostatnich 6 latach koszty związane z elektrowniami węglowymi spadły o 33%. W wypadku fotowoltaiki – o 80% [2]. A eksperci przewidują, ze to nie koniec. W najbliższych 10 latach fotowoltaika i wiatr będą najtańszymi źródłami energii. I to kraje, które zamiast kręcić nosem jak my, zainwestowały w te technologie będą zwycięzcami tej rewolucji energetycznej. 

Tymczasem w Polsce [3]… Energetyka wiatrowa została praktycznie zabita przez rządy PiS. Ustawa odległościowa oznacza praktyczny zakaz stawiania nowych turbin a podatki specjalnie wymierzone w turbiny upewniają się, że jeżeli coś przypadkiem uda się postawić – będzie niekonkurencyjne. Panele nie są też szczególnie wspomagane. Tym bardziej jeżeli spojrzy się na to ile dopłacamy – pośrednio i bezpośrednio – do węgla. Poprzedni rząd też nic w tej sprawie nie zrobił. Wszystko było na zasadzie udawania, że coś zmieniamy, żeby na papierze wyglądało ładnie ale tu mieliśmy okazję na przeprowadzenie głębokich reform i zrobienie z tego sektora strategicznego. Bo tak się robi sektory strategiczne – patrzy się na technologie przyszłościowe a nie broni technologii, które znikną i dopłaca do tego, żeby ten upadek trwał jak najdłużej przy okazji ciągnąc w dół resztę gospodarki. 

Cóż – trochę za późno, żeby cokolwiek w tej kwestii zmienić – pozostaje nam po raz kolejny rola klienta rewolucji technologicznej. Ale chyba pierwszy raz jest to tylko i wyłącznie nasza wina. 

#neuropapolska

#neuropaswiat

/s/

[1] http://www.telegraph.co.uk/business/2016/10/25/global-renewable-power-capacity-overtakes-coal-as-500000-solar-p/

[2] https://www.theguardian.com/environment/2016/oct/25/renewables-made-up-half-of-net-electricity-capacity-added-last-year

[3] http://www.pse.pl/index.php?did=2870#t1_1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *