Analfabetyzm finansowy

Polacy wypadli najsłabiej ze wszystkich badanych krajów w zrozumieniu podstaw ekonomii wg raportu OECD. Test brał pod uwagę wiedzę dotyczącą podstaw ekonomii, zachowania (planowanie budżetu domowego itp.) i nawyki (długoplanowa strategia finansowa czy nastawienie na krótkoterminowy zysk). 

oecd

Rys. 1: Wyniki badania OECD dotyczącego praktycznych i teoretycznych umiejętności związanych z finansami (wykres przedstawia wybrane kraje. Polska wypadłą najgorzej z wszystkich badanych krajów.

Skala problemu jest spora. Tylko 30% badanych potrafiło powiedzieć ile będą mieli na lokacie ze 100 PLN po 5 latach oszczędzania jeżeli jest ona oprocentowana na 2% a odsetki naliczane są co 12 miesięcy. Co gorsza – Polska jest jednym z czterech krajów, gdzie wynik testu nie jest powiązany z samooceną własnej wiedzy. Osoby określające się jako bardzo dobrze i dobrze poinformowane w kwestiach finansowych miały dokładnie takie same wyniki co średnia ogółu – taka pewność siebie jest o tyle niebezpieczna, że osoby myślące, że rozumieją świat finansów mogą łatwo wpaść w sidła oszustów, bo nie rozróżniają dobrej oferty i ewidentnego przekrętu (patrz Amber Gold) a nie korzystają z pomocy doradców, bo po co, skoro się znają? 

Ale jeżeli chodzi o wiedzę – wypadliśmy jeszcze nie najgorzej. Problemy zaczynają się kiedy spojrzymy na zachowania finansowe Polaków. Tylko 32% z nas aktywnie oszczędza – gorzej jest tylko w Brazylii i na Węgrzech. To jest też sporo poniżej średniej OECD (60%). Równie źle jest z przemyślanymi zakupami – tylko 55% ankietowanych Polaków analizuje czy jest sobie w stanie pozwolić na dany zakup (średnia OECD – 79%), 50% aktywnie śledzi swoje finanse (OECD – 73%) i zaledwie 32% ma długoterminowe plany finansowe (OECD – 50%). Ogólnie tylko 30% Polaków spełniło kryteria testu pod względem zachowań – gorsi byli tylko Węgrzy (25%) a średnia OECD wyniosła 54%.  

W ostatnim kryterium, tendencji do długofalowego planowania czy życia z dnia na dzień wypadamy równie fatalnie. Gorzej jest tylko w Jordanii i Hong Kongu (co wynika chyba z tego, że w Hong Kongu daje się żyć tylko z dnia na dzień). Polska ma 30% w tym kryterium, podczas, gdy średnia dla OECD to 55%. Te trzy kryteria spowodowały, ze Polska skończyła całe badanie na ostatnim miejscu z wszystkich krajów biorących w nim udział (patrz Rys. 1). 

Z raportu wyłania się smutny obraz Polaka pod względem finansowej roztropności. Mamy słabą wiedzę na temat finansów ale jesteśmy przekonani, że wiemy wiele. Przez to podejmujemy decyzje bez konsultowania z niezależnymi ekspertami znacznie częściej niż inne nacje. Mamy problemy charakterystyczne dla państw biedniejszych (nie oszczędzamy, nie myślimy długofalowo) ale jednocześnie zachowujemy się jakbyśmy byli bogaci (brak budżetu domowego, nieprzemyślane zakupy i inwestycje). Wg OECD nasi rządzący powinni zająć się kształtowaniem dobrych nawyków w społeczeństwie i jednocześnie poszerzać wiedzę ekonomiczną. I patrząc na wyniki – trudno odmówić im racji. A z naszą finansową niefrasobliwością wiąże się szereg innych problemów – podatność na manipulacje, podatność na wpadanie w sidła oszustów i zwiększone szanse na upadek biznesów prowadzonych przez osoby bez wystarczających umiejętności. Warto to zmienić!

Link do raportu: http://www.oecd.org/daf/fin/financial-education/OECD-INFE-International-Survey-of-Adult-FInancial-Literacy-Competencies.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *