Wielka Brytania głosuje, nasza prognoza

Dzisiaj referendum w Wielkiej Brytanii. Zanim zobaczymy wyniki: nasza prognoza razem z uzasadnieniem, dlaczego uważamy tak, a nie inaczej. Szczęśliwie dla was na weryfikację naszych przewidywań nie będziecie musieli długo czekać. Jako czytelnicy jesteście w sytuacji win-win – jeżeli przewidzieliśmy tragicznie, macie cały piątek, żeby sypać sól na nasze świeże rany, jeżeli przewidzieliśmy w punkt, znaczy, że nie zmarnowaliście tych paru minut na przeczytanie naszych radosnych rojeń. 

Po opublikowaniu ostatnich sondaży obie opcje idą łeb w łeb. Średnie z ostatnich sondaży są tak blisko, że nie ma gdzie wcisnąć szpilki. Agregatory sondaży pokazują albo remis [1], albo minimalną przewagę zwolenników pozostania w Unii (Remain) [2],[3]*. 10 dni przed wyborami przewagę uzyskali zwolennicy wyjścia (Leave), ale w ostatnich kilku dniach wahadło poszło w drugą stronę. Mimo tego wszystkie wyniki są w rejonach błędu statystycznego. 

Zupełnie inna sytuacja jest w branży bukmacherskiej. Tam zdecydowanym faworytem jest to, że Wielka Brytania pozostanie – większość firm daje ponad 70% szans na taki scenariusz. Pytanie, na ile można zaufać przewidywaniom bukmacherów, którzy są, owszem, specami od statystyki, ale nie zajmują się przeważnie polityką. 

W takiej sytuacji w naszym typowaniu postanowiliśmy postawić na historię. Historycznie w Wielkiej Brytanii w ostatnich dniach przed głosowaniem wyborcy skłaniają się ku status quo [4]. Strach przed zmianą, zachowawczość – to te emocje są kluczowe, kiedy widmo efektów wyborów czy referendum staje się realne. To tego typu sentymenty kosztowały Partię Pracy zwycięstwo w poprzednich wyborach. I to ta historyczna skłonność Brytyjczyków w połączeniu z trendami ostatnich sondaży i tym, co mówią bukmacherzy, powoduje, że naszym zdaniem wygra kampania wzywająca do pozostania**. Nasz typ to 4-6 punktów procentowych przewagi Remain – różnica większa niż wskazują sondaże. Po części wynika to z tego, że podejrzewamy, że sondaże w niedostatecznym stopniu uwzględniają głosy ponad miliona Brytyjczyków przebywających za granicą. Ich rozkład pod względem przynależności partyjnej powinien być podobny do tego w kraju. Ale w tej grupie większy odsetek osób powinien zagłosować za pozostaniem, co wynika z tego, że jest w niej więcej osób z wyższym wykształceniem niż w kraju, czy to, że pozostanie w Unii zapewnia brytyjskim emerytom w ciepłych krajach między innymi darmową opiekę zdrowotną. 

brxt

Ale nawet jeżeli nasz scenariusz się sprawdzi (całkiem prawdopodobne – żyjemy w dziwnych czasach), będzie to dla Wielkiej Brytanii zwycięstwo pyrrusowe. Prawie połowa wyborców głosujących niezbyt racjonalnie to zły znak. Debata wokół kwestii uczestnictwa w Unii była bardzo niemerytoryczna, naszpikowana kłamstwami i manipulacjami z obu stron. Co więcej, referendum wpisuje się w trend zbędnej demokracji bezpośredniej. Tabloidy i politycy prześcigały się w czasie kampanii w oczernianiu różnych grup i produkowaniu fałszywej narracji, mając za nic misję przekazywania publice rzetelnych wiadomości. To po części ta toksyczna atmosfera doprowadziła do ataku terrorystycznego na parlamentarzystkę Jo Cox w zeszłym tygodniu. Po referendum nie zmieni się to drastycznie. 

Wielka Brytania to podzielony kraj – i podział idzie mocno po liniach wieku i klasy społecznej. Zadaniem osoby, która po referendum będzie rządziła krajem, jest zasypanie tych różnic. David Cameron ma łatwiej – będzie to mógł robić we w miarę przyzwoitych warunkach wzrostu. Boris Johnson może mieć spory problem, jeżeli Brexit zaowocuje przewidywaną recesją [5]. Z drugiej strony w końcu o to walczył przez ostatnie kilka miesięcy, więc pozostaje mieć nadzieję, że w razie naszej pomyłki prawdopodobny przyszły premier ma w zanadrzu lepszy plan niż pohukiwanie w telewizji. 

#neuropaswiat

/neuropa/

[1] http://whatukthinks.org/eu/opinion-polls/poll-of-polls/

[2] http://www.telegraph.co.uk/news/2016/06/22/eu-referendum-poll-the-latest-tracker-and-odds

[3] https://ig.ft.com/sites/brexit-polling/

[4] http://www.newstatesman.com/politics/elections/2016/06/dont-celebrate-too-soon-brexiters-history-favours-remain

[5] http://www.economist.com/news/britain/21696517-most-estimates-lost-income-are-small-risk-bigger-losses-large-economic

* Stan z nocy z 22 na 23.06. 

** Jestem stanowczym zwolennikiem pozostania Wlk. Brytanii w UE. Starałem się pisać tę prognozę w oparciu o obiektywne przesłanki, ale ponieważ nie jestem w stanie zagwarantować bezstronności, chyba lepiej, żebyście to wiedzieli. A nuż sympatie przesłoniły mi rzeczywistość?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *