Koroluk – Program 500+: Mity i mity cz. II

Nieważne, czy jesteś za PiS-em czy normalny – w temacie 500+ i tak pieprzysz głupoty. Poniżej kłamstwa krytykantów.

Patologia, FAS, denaturat, szlugi, hera, koka, hasz!

Wykopowe komentarze kreślą program jako skierowany ekskluzywnie do patologii. Można odnieść wrażenie, że urzędnik będzie co miesiąc ściągał dzieciakom gacie i wypłacał pieniądze tylko w przypadku wykrycia śladów po kablu od prodiża.

Choć patologia się zdarza, to kompulsywne akcentowanie tego marginesu beneficjentów przypomina jako żywo prawactwo zafiksowane na punkcie drag queen z Parad Równości. Większość rodzin jest normalna. Pieniądze dostaną nie tylko familie biedne, gdyż próg dochodowy dotyczy wyłącznie pierwszego dziecka. A nawet te ubogie nie kąpią się codziennie w wannie z wódką i niedopałkami papierosów, w co zdaje się wierzyć polski klasista.

Żywość mitu unaocznił niedawno rockandrollowy dyzma, gdy w Radiu Zet fanzolił o pięciokrotnym wzroście interwencji domowych po wprowadzeniu 500+. Informacja kompletnie niewiarygodna, brak dowodów („nieoficjalne dane policji”), sam nadawca wielokrotnie skompromitowany, ale wykopki łykały jak Paweł gorzałę. MSWiA sprostowało bzdurę – liczba takich przypadków w okresie 1 kwietnia-31 maja spadła w porównaniu do roku poprzedniego o 11 748. 

A propos gorzały, bo na tym ma głównie polegać problem. Bank Światowy w 2014 roku przyjrzał się podobnym programom w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej.Okazało się, że niemal wszystkie badania wykazały brak istotnego statystycznie wpływu transferów pieniężnych na zakup alkoholu i fajek:

Almost without exception, studies find either no significant impact or a significant negative impact of transfers on temptation goods. In the only (two, non-experimental) studies with positive significant impacts, the magnitude is small. This result is supported by data from Latin America, Africa, and Asia. A growing number of studies from a range of contexts therefore indicate that concerns about the use of cash transfers for alcohol and tobacco consumption are unfounded.

Wygląda na to, że wykopek – często prawaczek z mordą pełną patriotyzmu gardzący Murzynami – uważa tych ostatnich za bardziej cywilizowanych od własnego narodu. 

Aby wypłacić rodzinie 500 zł, trzeba jej najpierw zabrać 700!

Mimo słabnącej popularności żonobijnego apologety lekkiej pedofilii wyjąkiwane przez niego androny nadal rezonują w pustawych czaszkach wykopowych imbecyli. Jeden z nich – aby wypłacić 100 zł, państwo musi zabrać 140! – zaśmieca każdą dyskusję o kosztach administracji. 

By ukazać skalę odrealnienia: 

– w 2014 roku budżet NFZ wynosił 66 miliardów. Koszty administracyjne stanowiły 0,95% tej kwoty. A według Eurostatu 1,2%, najmniej w UE; 

– budżet, jakim zarządza ZUS, opiewał w roku 2014 na 175 mld. Koszty administracyjne – te bezczelne pałace, przez które emerytury nie wynoszą średnio 10 000 zł – wyniosły 4,267 mld zł, czyli 2,4%; 

– koszt administracji podatkowej do przychodów w 2012 roku wynosił u nas 1,6% (i tak dużo na tle krajów OECD).

A co z 500+? Administracyjna obsługa wyniesie wedle ustawy 345 mln zł rocznie, czyli 2% kwoty wypłacanych świadczeń w pierwszym roku i 1.5% w kolejnych. Skorygowany pierdolet brzmiałby więc: aby wypłacić rodzinie 500 zł, trzeba wpierw zabrać 507.5! Nadal są stratni, program do zaorania. Ćwierćmózg ignoruje jednak fakt, że na 500+ składają się wszyscy, a świadczenie otrzymują tylko niektórzy. Program będzie kosztować 22 mld zł, co oznacza: 

– 53 zł miesięcznie na obywatela; 

– 123 zł miesięcznie na pracującego. 

Którykolwiek z punktów przyjmiemy za właściwy do obliczania ciężaru spadającego na rodzinę, i tak wyjdzie ona na plus. Na przykład ojciec pracuje, matka nie, dostają kasę na jedyne dziecko: per saldo wychodzi 341 zł przy pierwszym założeniu (500-159) i 377 zł przy drugim (500-123). Familie wielodzietne pływają netto w mamonie. 

Czemu mam się składać na cudze dzieciaki?! Rząd powinien wprowadzić ulgi, a nie jakiś zasiłek!

Świadectwem umysłowej biedoty wykopka jest niedostrzeganie quasi-redystrybucyjnego charakteru ulg. Jeśli ktoś płaci mniej, to kto inny musi płacić więcej, aby spiął się budżet. Wprowadzenie ulg oznaczałoby konieczność podwyższenia innych podatków. Wprowadź żonie stuprocentową ulgę na dokładanie się do budżetu domowego i zobacz, jak to wpłynie na stan twojego konta. Oczywiście ulgi mają liczne przewagi, m.in. zachęcają do pracy, ale opierają się na tym samym mechanizmie socjalnych zrzutek. 

Ten program nie ma żadnych korzyści!

Zoologiczna nienawiść do PiS-u popycha internetowe plujki do krytyki totalnej. 500+ można i powinno się ganić, jednak niedostrzeganie dobrze zdefiniowanych korzyści świadczy o ideologicznej ślepocie. Choć rząd zaprzecza socjalnemu charakterowi projektu, takąż funkcję on spełni, zmniejszając rozmiary biedy. Dziecioróbstwo nie sprzyja bogactwu; skrajne ubóstwo dotyka 2% gospodarstw domowych z jednym dzieckiem, 4% z dwojgiem, 9% z trojgiem,18,10% z czworgiem wzwyż oraz 6,5% samotnych rodziców z dziećmi na utrzymaniu. W 2014 roku 10% dzieci i młodzieży żyło w skrajnym ubóstwie. 

Program sytuację poprawi. Michał Myck z CenEA mówi o „wyraźnym zmniejszeniu się ubóstwa” wśród rodzin z dziećmi, a wiceminister Bartosz Marczuk o spadku ubóstwa skrajnego wśród dzieci o połowę. Wedle symulacji opartych na danych z roku 2013 wprowadzenie 500+ zmniejszyłoby odsetek osób zagrożonych ubóstwem z 17,27% do 13,41%, a wśród dzieci z 23,21% do 10,51%. Program zwiększy o 24% dochody najbiedniejszego decyla rodzin, o 16% drugiego decyla i o 11% trzeciego. Dla najuboższych to potężny zastrzyk gotówki. 

INFOGRAFIKA_500+

Nawet jak jesteś korwinistycznym prostaczkiem sprowadzającym cały problem biedy do lenistwa, to przyznasz, że dzieci nie są winne lenistwu rodziców. I choć można krytykować metodę, efekt przyniesie korzystny. 

#neuropapolska

/koroluk/

3 myśli nt. „Koroluk – Program 500+: Mity i mity cz. II

  1. abc

    Manipulacje…

    > – 123 zł miesięcznie na pracującego.

    To jest koszt netto całego przedsięwzięcia. W związku z tym, że rząd nie wprowadzi podatku pogłownego od każdego pracującego, pieniądze te będzie musiał pozyskać z innych źródeł – podnosząc przymusowe daniny o jakiś tam procent w stosunku do tego co jest obecnie. Te 123 zł każdy pracujący będzie musiał dopłacić w różnych daninach lub usługach czy towarach nimi objętymi. Jeśli przedsiębiorca X będzie musiał zapłacić 123 zł więcej, to swoje usługi wyceni na 150 zł drożej – żeby wyjść na swoje. Przy okazji będzie to doskonałym argumentem do wzrostu cen w sektorach usług w których od jakiegoś czasu ceny były zamrożone.
    Ponieważ te 123 zł to jest wartość średnia, oznacza, że jeden zapłaci 50, drugi 250 zł – w zależności od tego z jakiego koszyka usług korzysta. O ile rodziny 2+2 w oczywisty sposób zarobią, o tyle 2+1 czy osoby nieposiadające dzieci wyraźnie stracą. Fakt nieposiadania dzieci nie oznacza, że z miejsca zarabia się 10 000 zł miesięcznie. To nadal są osoby zarabiające najniższą krajową lub nawet nie posiadające stałego zatrudnienia. Te osoby rząd skubie średnio ze 123 zł miesięcznie, jednocześnie co roku podnosząc najniższą krajową, której skutki są podobne do 500+.
    Wziąć też pod uwagę należy realny wzrost inflacji. W gospodarkę zostaje wpompowane 22 mld zł, które trafia głównie do osób, w których przypadku dochody są niskie, a ich większość co miesiąc konsumowana.
    Na całym projekcie zyskają więc osoby tworzące komórkę rodzinną, znajdujące się w zbiorze osób najbiedniejszych – czyli 12-15% społeczeństwa.

    > mówi o „wyraźnym zmniejszeniu się ubóstwa”

    Tyle, że celem programu było zwiększenie dzietności, a nie zmniejszanie ubóstwa. Zmiana retoryki nastąpiła po fakcie, gdy okazało się, że 500+ nie wpłynie w żaden sposób na zwiększenie dzietności.
    Zresztą co tu udowadniać? Wpompowanie dodatkowych 500 zł w najuboższe rodziny, z wiadomym skutkiem przyczyni się do poprawy ich sytuacji finansowej. Jeśli by dać im 1 000, albo 1 500 zł – ich sytuacja poprawiłaby się jeszcze bardziej – kosztem całej reszty społeczeństwa.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *